Rynek domen

Biznes zaczyna się od domeny.


Bez dowodu tożsamości nie zarejestrujesz adresu. Tak działa rynek domen w Chinach

Bez dowodu tożsamości nie zarejestrujesz adresu. Tak działa rynek domen w Chinach

Verisign chce zmienić ustalony przez ICANN sposób weryfikacji abonentów. Wszystko przez chińskie przepisy, które narzucają wymóg okazania dowodu tożsamości w celu zarejestrowania domeny.

Rejestr domen .com i .net musi się dostosować do chińskich regulacji. Tamtejsze przepisy wymagają okazania kopii chińskiego dowodu tożsamości (a w razie jego braku innych dokumentów, np. paszportu zagranicznego) w celu rejestracji domeny. W Państwie Środka od lat działa system o nazwie Real Name Verification (RNV), który od 1 marca 2016 r. obejmuje również adresy z końcówkami .com i .net. Nakłada on na rejestratorów działających w Chinach obowiązek uzyskania danych osobowych abonenta, potwierdzonych jego dowodem tożsamości. Również przepisy ICANN wymagają podawania danych osobowych przy rejestracji domeny, ale bez konieczności okazywania dokumentów. Taka weryfikacja jest niezbędna tylko w niektórych przypadkach, jak zgłoszenie niezgodności dotyczących danych whois.

W Chinach przepisy dotyczące rejestracji domen i weryfikacji abonentów są bardziej restrykcyjne, a w dodatku „ewoluują”. Tak wynika z Registry Services Evaluation Policy (RSEP), wniosku o umożliwienie zmiany sposobu weryfikacji abonentów złożonego przez Verisign do ICANN. Rejestr .com informuje w nim, że do rejestracji domeny w Chinach potrzebny jest rządowy kod weryfikacyjny w standardzie XML. Jednak sam rejestr dotychczas nie wymagał takiego kodu do utworzenia nazwy. Obowiązek uzyskania kodu leżał po stronie rejestratora. Jeśli ten nie przekazał go rejestrowi, rejestr zmieniał status domeny na serverHold, oznaczający, że nazwa nie jest aktywna w systemie DNS.

Teraz Verisign, w celu zachowania zgodności z nowymi przepisami, chce uzyskać zgodę ICANN na samodzielne przeprowadzanie walidacji. W myśl nowych regulacji weryfikacji kodu dokonywałby sam rejestr, a w razie gdyby wypadła ona niepomyślnie, nazwa w ogóle nie byłaby tworzona. Co więcej, nowe przepisy miałyby działać retroaktywnie. Domeny już istniejące, a utworzone bez przekazania kodu XML miałyby być zawieszane lub kasowane – o ile abonent za pośrednictwem rejestratora nie dostarczyłby kodu potwierdzającego jego tożsamość.

Problem braku kodu weryfikacyjnego ma dotyczyć „niewielkiego odsetka” domen z końcówkami Verisign. Biorąc jednak pod uwagę, że gigant ma w rejestrze ok. 175 milionów adresów, „niewielki odsetek” może oznaczać nawet kilka milionów domen.

Tagi: , , , , , , , , ,

Tutaj możesz komentować