15 800 $ za 6000.cc. Końcówka przypisana Wyspom Kokosowym robi furorę w Chinach
Domena 6000.cc zmieniła abonenta za 15,8 tys. USD na aukcji w DropCatch.com. To jedna z coraz liczniejszych sprzedaży nazw z końcówką .cc. Dlaczego domena przypisana Wyspom Kokosowym cieszy się tak dużym zainteresowaniem na rynku wtórnym?
Tę wiadomość trudno uznać za sensacyjną, ale z pewnością powinna zainteresować domainerów. Końcówka .cc jest bardzo nieoczywistym wyborem, jeśli chodzi o inwestycje domenowe, ale coraz więcej danych wskazuje na to, że warto dać jej szansę. Dwa dni temu serwis DomainGang.com poinformował o sprzedaży nazwy 6000.cc za 15,8 tys. USD – sumę niezbyt imponującą, ale pokaźną choćby w porównaniu z kwotami płaconymi za domeny na polskim rynku. Nabywcą jest klient z Chin.
Sprzedaż była czwartą co do wartości transakcją NNNN.cc. Jeszcze niedawno wielu inwestorów zapytanych o wartość tego typu adresów popukałoby się w głowę. Tymczasem wystarczy zajrzeć do bazy NameBio, by przekonać się, że klienci płacą spore sumy zarówno za nazwy numeryczne, jak i nazwy z końcówką .cc – a także „cyfry” w połączeniu z tym rozszerzeniem.
Liczba potwierdzonych transakcji dla domeny .cc wynosi 2634 – raptem o połowę mniej niż dla domeny .co, która ma przecież ugruntowaną pozycję rynkową. Za najdroższe adresy .cc klienci zapłacili po 70 tys. dolarów. Po kilkadziesiąt tysięcy płacili za takie domeny, jak 787.cc czy 77777.cc, co wydaje się być zupełnie sprzeczne z intuicją zachodnich domainerów. Tak wygląda pierwsza dziesiątka najdroższych sprzedaży dla końcówki .cc.

Trudno nie zwrócić uwagi na zagęszczenie nazw numerycznych. To oczywiście przejaw zainteresowania końcówką .cc na rynku chińskim. Prawdopodobnie nigdzie na świecie nazwy numeryczne w połączeniu z tą domeną nie mają wartości. Sama popularność na rynku chińskim wystarczy jednak, by niepozorna końcówka urosła do rangi cennej, „alternatywnej” TLD.
Dlaczego Chińczycy w ogóle zainteresowali się tym rozszerzeniem? Trudno odpowiedzieć z całą pewnością. Prawdopodobnie nie bez znaczenia jest podobieństwo tej domeny do .com. Zapewne istotną rolę odgrywa również to, że rozszerzenie da się odczytać jako akronim wyrażenia Chinese company lub Chinese corp(oration).
Formalnie TLD przypisana jest Wyspomo Kokosowym. Od dawna jednak wykorzystywana jest jako końcówka funkcjonalna i wyposażana w rozmaite znaczenia, m.in. „Catholic Church”, „Creative Commons” czy „Canadian Club”.
Domena nie jest specjalnie droga w utrzymaniu. Przykładowo w Aftermarket jej rejestracja i przedłużenie kosztuje 69 zł netto.
Tagi: .cc, 6000.cc, Chiny, sprzedaże




