Rynek domen

Biznes zaczyna się od domeny.

W Chinach od zeszłego roku przybyło 15 milionów domen. Ale dynamika .cn jest… niższa niż .pl!

W Chinach od zeszłego roku przybyło 15 milionów domen. Ale dynamika .cn jest… niższa niż .pl!

Liczba adresów www w Państwie Środka wzrosła o 15 milionów od zeszłego roku. Jednak w przeliczeniu na liczbę ludności dynamika końcówki .cn okazuje się niższa niż w przypadku domeny .pl.

CNNIC (China Internet Network Information Center), instytucja zarządzająca infrastrukturą internetową w Chinach, w tym domeną .cn, opublikowała raport na temat rozwoju sieci i wykorzystania adresów www w tym kraju. Dane przedstawione w dokumencie ukazują zawrotne tempo rozwoju rynku domenowego w Państwie Środka. Od początku zeszłego roku liczba nazw zarejestrowanych w tym kraju wzrosła o 15 milionów. Jednak w świetle tych danych sama końcówka .cn, przy uwzględnieniu liczby ludności w Chinach i Polsce, rozwija się wolniej niż nasza rodzima domena krajowa.

CNNIC publikuje raporty dwa razy do roku, począwszy od 1997 r., jednak wersja angielskojęzyczna ukazuje się z kilkumiesięcznym opóźnieniem w stosunku do wersji oryginalnej. Kluczowe dane z najnowszej, trzydziestej ósmej publikacji udostępnił w swoim newsletterze bloger domenowy Kassey Lee, posługujący się językiem chińskim. Wcześniejsze raporty w angielskiej wersji językowej dostępne są pod adresem http://cnnic.com.cn/IDR/ReportDownloads.

Oto główne dane z ostatniego raportu CNNIC:

1. W czerwcu br. liczba użytkowników internetu w Chinach wyniosła 710 milionów – aż o 42 miliony więcej niż w roku ubiegłym, co przekłada się na sześcioprocentowy wzrost. Biorąc jednak pod uwagę liczebność populacji Chin, która wynosi 1,390 miliarda, aktualna „penetracja” internetu w tym kraju pozostaje na stosunkowo niskim poziomie 52 proc., co wciąż pozostawia ogromną przestrzeń dla rozwoju internetu i gospodarki internetowej w tym kraju.

2. Aż 93 proc. chińskich internautów korzysta z sieci za pośrednictwem telefonów. Wskaźnik ten jest wyższy o 3 proc. w stosunku do wyniku z zeszłego roku (90 proc.). Korzystanie z internetu głównie przez urządzenia mobilne to cecha charakterystyczna państw rozwijających się, m.in. w Azji i Afryce, gdzie liczba desktopów jest znacznie niższa niż w krajach Zachodu. Mimo to w Chinach jest pod tym względem całkiem nieźle: 65 proc. internautów łączy się z siecią również za pośrednictwem komputerów osobistych.

3. Liczba wszystkich zarejestrowanych w Chinach domen wynosi 37 milionów. To kolosalny wzrost w stosunku do wyniku z zeszłego roku. Wprawdzie Kassey Lee w swoim newsletterze podaje liczbę 22 milionów adresów dla roku minionego, to jednak w innych wyliczeniach prezentuje nieco inne dane: 20,6 miliona adresów. Jednak dane wzrostowe podane w newsletterze należy skorygować „w dół”, ponieważ Lee bierze pod uwagę wynik z ostatniego raportu CNNIC, obejmujący dane z połowy br., a nie z dwunastu miesięcy.

Oto tabela ze szczegółowym wykazem liczby adresów w poszczególnych domenach, które w swoich analizach uwzględnia CNNIC. Zestawienie zostało ułożone przez blogera na podstawie wszystkich raportów chińskiego regulatora. W świetle tych danych roczny wzrost liczby domen w Chinach (2016.1 vs 2015.1) wyniósł ok. 10,5 miliona.

domenyCN

Jak widać, CNNIC bierze pod uwagę nie tylko końcówkę .cn, ale również adresy w domenach globalnych zarejestrowane przez abonentów z Państwa Środka. Warto więc zauważyć, że suma wszystkich domen rejestrowanych w Chinach może być znacznie wyższa. Przede wszystkim ze względu na to, że w zestawieniu zabrakło nowych końcówek, których znacząca część znajduje klientów w Chinach. Abonenci z tego kraju odpowiadają nawet za ponad połowę rejestracji adresów nTLD! Do tego dochodzą domeny GccTLD, takie jak .co, .cc czy .io oraz inne końcówki ccTLD, które również rejestrowane są przez klientów z Chin. By ukazać pełny obraz sytuacji na chińskim rynku domen do wyniku 37 milionów należałoby zatem dołożyć kolejne kilka milionów. Jak wynika z danych nTLDStats.com, liczba nazw zarejestrowanych w nTLD wynosi ok. 23,5 miliona. Trudno ustalić, ile z nich ma swoich abonentów w Państwie Środka, ale na podstawie udziału chińskich rejestratorów w liczbie rejestracji poszczególnych nTLD można sądzić, że powyżej połowy.

[ADNOTACJA: zaskakujący spadek w liczbie adresów .cn w roku 2011 wynika z zaostrzenia polityki CNNIC w zakresie rejestracji nazw .cn przez zagraniczne podmioty i odcięcia zagranicznych registrarów od tamtejszego rynku]

Jak na tle powyższych wyników wypada rynek polski?

Mówiąc brutalnie: żałośnie. Jest jednak kropla miodu w beczce dziegciu. Po uwzględnieniu liczby ludności obu krajów okazuje się, że końcówka .pl rozwija się… szybciej niż .cn. Najpierw jednak przyjrzyjmy się wynikom całościowym – z uwzględnieniem różnic w populacji obu krajów. Jak już wspomniano, liczba ludności Chin wynosi  1,390 miliarda. Zaokrąglijmy ją do 1,4 miliarda. Liczba ludności Polski to 38,53 miliona. Zważywszy na dużą liczbę Polaków mieszkających poza naszym krajem, którzy również często korzystają z domeny .pl, możemy ją z powodzeniem zaokrąglić do 40 milionów. Populacja Chin jest więc 35-krotnie większa niż liczba Polaków.

A jak duża jest różnica w przyroście domen? Wyliczenie to jest o tyle trudne, że NASK ani żadna inna instytucja nie publikuje danych na temat liczby rejestracji nazw w domenach innych niż .pl dokonanych w Polsce. Możemy jedynie podejrzewać, że jest ona niewielka ze względu na niemal bezwzględną dominację końcówki .pl na naszym rynku. W polskim internecie funkcjonują również adresy .com, .net, .biz, .org, .info, .eu czy – ostatnio coraz bardziej popularne wśród startupów – .io, jednak trudno mówić o ich obfitości. Wątpliwe więc, by ich łączna liczba przekraczała 500 tys., a dynamikę wzrostu w tym segmencie trudno uznać za wysoką. Na naszym rynku wciąż także nie rozgościły się nowe domeny: abonenci z Polski zarejestrowali raptem 52 tys. adresów nTLD.

Jeśli wziąć pod uwagę niską dynamikę wzrostową domeny .pl, można sądzić, że tempo przyrostu adresów w innych rozszerzeniach jest jeszcze bardziej znikome, niewykluczone że ujemne. Ograniczmy się zatem do wyniku końcówki .pl. W przypadku Chin przyjmijmy, częściowo arbitralnie, że przyrost domen wyniósł 15 milionów, jak zostało to określone w newsletterze rozesłanym przez Lee.

4,5 miliona dodane do wyniku z danych CNNIC to nie liczba „znikąd”, tylko szacunkowy wynik przyrostu adresów nTLD, GccTLD oraz ccTLD zarejestrowanych na chińskim rynku, z czego większość stanowią nazwy nTLD. Jakie są podstawy do takich szacunków? Po pierwsze: 1 stycznia 2015 r. liczba adresów nTLD wynosiła 3,7 miliona, podczas gdy 1 stycznia 2016 r. – już 11,2 miliona, co oznacza wzrost o 7,5 miliona. Po drugie: według statystyk nTLDStats.com, liczba nazw zarejestrowanych przez chińskich registrarów w samych tylko pięciu najpopularniejszych końcówkach nTLD przekracza 4 miliony! Nowych domen, które uzyskały wynik powyżej 100 tys. rejestracji jest już 26 i w przypadku większości z nich kluczowymi rejestratorami są chińskie firmy. W dodatku dynamika rejestracji nTLD nieustannie rośnie.

Tymczasem wzrost dla rynku polskiego przedstawia się następująco: 2 681 752 nazw zarejestrowanych na koniec grudnia 2015 r. minus 2 524 538 nazw zarejestrowanych na koniec grudnia 2014 r. daje 157214 nazw. 15 000 000 nazw dzielone przez 157214 daje, w przybliżeniu, 95 – tylokrotnie więcej adresów www przybyło w Chinach w ciągu roku. To wartość 60-krotnie większa niż wynosi różnica w liczbie ludności.

A jak sprawa się ma z domeną .cn? Przyrost nazw w tym rozszerzeniu rok do roku wyniósł „raptem” 5 milionów. Jeśli podzielić tę wartość przez 157214, otrzymamy ok. 32 – wartość niższą o 2 niż wynosi wynik dzielenia liczby populacji Chin przez liczbę populacji Polski. W ujęciu proporcjonalnym, uwzględniającym różnice w liczbie ludności, dynamika rozwoju końcówki .cn okazuje się więc nieco niższa niż w przypadku domeny .pl.

Pocieszające? 🙂

Tagi: , , , , ,

Komentarze ( 2 )

Czym możesz się podzielić?

  1. NoiCozTego? 29 sierpnia 2016 Odpowiedz

    No i co z tego,że dynamika cn w przeliczeniu na głowę mieszkańca jest mniejsza niż pl? Czy nam coś z tego w Polsce przybędzie ? Napiszcie może o tym jak przedstawia się proporcja w liczbie przedłużeń,oraz policzcie właściwie przyrost domen w Polsce ale odejmując przy tym nowo rejestrowane domeny z tkzwanych „darmowych promocji” i wówczas zobaczymy co wyjdzie ? Weźcie tez pod uwagę zasób słownictwa łatwiej jest zrobić dobrą i ciekawą rejestrację słownikową domeny w kraju o mniejszej liczbie ludności niż w tym o większej liczbie ludnosci a juz na pewno w tak ogromnym ludnosciowo kraju jak Chiny. A to wszystko ma m. in. bez wątpienia także znaczenie.

    • Przemysław Ćwik Przemysław Ćwik 1 września 2016 Odpowiedz

      Wszystko racja. Ale jak jest pozytyw, to warto go wyciągnąć 🙂 Zbyt często piszemy, że jest lipa z cenami przedłużeń, że hamują rozwój rynku – wszyscy to wiedzą, a i tak to powtarzamy. Tym razem może miło przeczytać, że z pewnego punktu widzenia jesteśmy lepsi niż Chińczycy 🙂

Tutaj możesz komentować