Rynek domen

Biznes zaczyna się od domeny.

Zalety i wady ujawniania sprzedaży domen

Zalety i wady ujawniania sprzedaży domen

Liczbę ujawnionych sprzedaży szacuje się na kilka procent ogółu transakcji. Zdecydowana większość z nich nie wychodzi więc na jaw. Jakie są zalety i wady utrzymywania sprzedaży w tajemnicy?

Z jednej strony kwestia ujawniania – bądź nie – transakcji to sprawa kontrahentów. Z drugiej niejawność wielu wysokich sprzedaży hamuje rozwój rynku. To przecież informacje o milionowych kwotach płaconych za adresy budują koniunkturę w branży adresów. Trudno jednak wymagać od domainerów lub nabywców, by dzielili się informacjami, jeśli nie leży to w ich interesie. Upublicznianie transakcji ma swoje dobre i złe strony. Wszystko zależy od konkretnych okoliczności oraz interesów stron. Bardzo dobre i dość wyczerpujące podsumowanie problemu zaprezentował we wpisie na swoim blogu Elliot Silver. Oto, jakie zalety polityk jawności i „skrytości” dostrzegł inwestor.

Zalety ujawniania transakcji

  • Ujawnione transakcje tworzą publicznie dostępne listy sprzedaży, które można wykorzystać jako punkt odniesienia.
  • Tworzą i kształtują rynek dla określonego typu nazw.
  • Podnoszą wiarygodność sprzedającego, brokera oraz giełdy.
  • Umożliwiają zaoferowanie sprzedającemu lub brokerowi podobnych nazw.
  • Podnoszą reputację handlową stron i zwiększają prawdopodobieństwo przyszłych transakcji.

Zalety utajniania transakcji

  • Nieujawnienie transakcji pozwala sprzedającemu na zachowanie danych sprzedażowych i wykorzystanie ich dla własnej korzyści, np. przez zakup podobnej domeny.
  • Umożliwia sprzedaż większej ilości danych w przyszłości.
  • Chroni przed potencjalnie szkodliwą aktywnością stron trzecich, które w innym przypadku pozyskałyby informację na temat beneficjenta transakcji i kwoty, jaka do niego trafiła.
  • Chroni sprzedającego przed analizą transakcji przez strony trzecie w sytuacji, gdy mogłoby to być dla niego niekorzystne, np. gdy domena została sprzedana za niską kwotę lub ze stratą.

W komentarzach pod wpisem na ciekawą korzyść z utajniania transakcji wskazuje użytkownik o nicku Sergey. Twierdzi on, że w ten sposób domainerzy utrudniają rejestrom rozpoznawanie keywordów wartych zastrzeżenia w celu ich sprzedania za wyższą stawkę. Rejestry nTLD sprzedają nazwy premium za kwoty rzędu dziesiątków a nawet setek tysięcy dolarów.

Sam Silver przyznaje, że niemal zawsze utrzymywał swoje transakcje w tajemnicy. Choć inwestor zdaje sobie sprawę, że ludzie lubią dowiadywać się o wysokich sprzedażach, to jednak on sam unika rozgłosu. Wyjątek czyni dla transakcji, które i tak zostały ujawnione np. na listach aukcyjnych.

Tagi: , ,

Tutaj możesz komentować