Domena Manhattan.info została sprzedana po raz… piąty
To niecodzienna sytuacja: adres Manhattan.info zmienił właściciela po raz piąty w ciągu ostatnich trzynastu lat. Co ciekawe, kwota zapłacona podczas ostatniej transakcji wcale nie była najwyższa.
To niecodzienna sytuacja: adres Manhattan.info zmienił właściciela po raz piąty w ciągu ostatnich trzynastu lat. Co ciekawe, kwota zapłacona podczas ostatniej transakcji wcale nie była najwyższa.
Rejestr .cl postanowił promować swoją końcówkę również poza granicami Chile. NIC.cl ogłosił, że nawiąże współpracę z rejestratorami z całego świata – pod warunkiem, że posiadają akredytację ICANN.
Dobre wieści na nowy rok. Do listy siedmiocyfrowych transakcji dołączyła kolejna domena. Trzyliterówka DXL.com zmieniła abonenta za 1,15 miliona dolarów.
Tak uważa redakcja magazynu „Wired”, powołując się na garść danych i kilka głosów z branży. Chodzi o nowe rozszerzenia, które mają w końcu podkopać pozycję .com. Czy mają na to realną szansę?
Przepraszam, po ile ta domena? Odpowiedź na to pytanie może zależeć od tego, kto pyta. Niektórym inwestorom nie zależy na znajomości tożsamości klienta. Dla innych to sprawa kluczowa.
Najdroższą domeną listopada była dwuliterówka MK.com, za którą zapłacono 700 tys. dolarów. Na rynku polskim „numerem jeden” okazał się adres Quizlet.pl, sprzedany za ok. 15 tys. zł.
16 stycznia na rynku zadebiutują domeny .dev i .inc. Obie budzą kontrowersje, choć z różnych względów. W przypadku pierwszej chodzi o jej „kolizyjność”, druga może stanowić łakomy kąsek dla cybersquatterów.
W 2008 r. spółka ESS Data Recovery kupiła domenę DataRecovery.com za 1,659 miliona dolarów. Po dziesięciu latach jej prezes bez cienia wątpliwości stwierdza, że wydatek się opłacił.
Za nami kolejny udany rok na rynku domen. Od stycznia do oficjalnych rankingów trafiły cztery transakcje o wartości co najmniej miliona dolarów, ale siedmiocyfrowych sprzedaży było więcej. Co jeszcze działo się w branży w 2018 r. i czego możemy spodziewać się w roku 2019?
Rewolucja mobilna miała być jednym z gwoździ do trumny rynku domen. Zagrożenie okazało się przesadzone, jeśli nie fikcyjne. Obecnie mówi się raczej o kryzysie na rynku aplikacji, podczas gdy domeny radzą sobie znakomicie.