Największe sprzedaże lutego 2016 r.
Najdrożej sprzedaną domenę lutego była dwuliterówka TP.com. Adres zmienił właściciela za 929 tys. dolarów. Na rynku polskim tym razem bez rewelacji: lutowa „jedynka” to Topla.pl, sprzedana za 6,5 tys. zł.
Najdrożej sprzedaną domenę lutego była dwuliterówka TP.com. Adres zmienił właściciela za 929 tys. dolarów. Na rynku polskim tym razem bez rewelacji: lutowa „jedynka” to Topla.pl, sprzedana za 6,5 tys. zł.
„Gazeta Prawna” dotarła do umowy zawartej między NASK i spółką Agora S.A. Z dokumentu wynika, że właściciel „Gazety Wyborczej” płacił 5 tys. zł miesięcznie za dzierżawę adresów Polska.pl i Poland.pl.
Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa poinformowała o zmianie adresu. Instytut przeprowadził się z ul Wąwozowej na ul. Kolską. Nowe dane obowiązują od 22 kwietnia.
Serwis Aftermarket.pl ogłosił kolejną wyprzedaż domen po zeszłotygodniowej aukcji adresów z końcówką .eu. Tym razem w okazyjnej cenie do nabycia są nazwy w „rodzimym” rozszerzeniu .pl.
Facebook zakupił spółkę zajmującą się rejestracją domen – wynika z wypowiedzi Susan Kawaguchi, managerki ds. domen internetowych w firmie Zuckerberga. Kawaguchi poinformowała o zakupie registrara podczas telekonferencji ICANN.
Liczba domen internetowych przekroczyła 314 milionów – wynika z wyliczeń Verisign, operatora końcówek .com i .net. W ostatnim kwartale ubiegłego roku w sieci przybyło aż 15 milionów adresów.
Czy domena może być przedmiotem poważnych tarć politycznych? Przypadek kurdyjskiej końcówki .krd wskazuje na to, że tak. „Największy naród bez państwa” ogłosił cyfrową suwerenność, powołując się na własne rozszerzenie TLD, czym rozwścieczył władze Iranu.
Adres 1.xyz zmienił abonenta za 182 971 dolarów. To rekordowa kwota jak na tę domenę, a zarazem najdroższa oficjalnie potwierdzona sprzedaż na rynku nTLD.
Serwis Aftermarket.pl ogłosił wyprzedaż domen przechwyconych. Na aukcję wystawiono ponad 800 nazw z końcówką .eu. Cena startowa dla wszystkich adresów wynosi 10 zł.
David Michaels, przedsiębiorca z Kanady, stracił domenę Michaels.ca na rzecz sieci sklepów z produktami rzemieślniczymi i ozdobnymi o nazwie Micheals. Sędzia uznał, że abonent podszywa się pod markę marketów i próbuje wykorzystać jej rozpoznawalność dla własnej korzyści.