Rynek domen

Biznes zaczyna się od domeny.

W co lepiej inwestować: ccTLD czy nowe domeny?

W co lepiej inwestować: ccTLD czy nowe domeny?

Wiele jest dróg w domainingu. Można inwestować w rozmaite końcówki, różne typy nazw i robić to różnymi sposobami. Gdyby jednak położyć na szali adresy ccTLD i nTLD – które z nich mogą dać większy zysk?

Dla większości inwestorów z Polski sprawa jest oczywista: najlepiej inwestować na rodzimym, dobrze znanym podwórku, czyli w adresy z końcówką .pl. Wprawdzie nie pozwalają one na uzyskanie takiej stopy zwrotu jak w przypadku inwestycji w .com, ale lokalny rynek to grunt, po którym łatwiej i bezpieczniej się poruszać. Jednak inwestycje warto dywersyfikować. Dobrze mieć w portfolio adresy różnych rodzajów i z różnymi końcówkami. Takie działania często zwiększają szansę na sprzedaż. Gdyby zatem przyszło nam wybrać między alternatywnymi ccTLD a nowymi domenami, to w co bardziej opłaca się włożyć kapitał?

Według domainerów z rynku światowego – w końcówki krajowe. Tego zdania jest 70 proc. respondentów, którzy udzielili odpowiedzi w sondażu na łamach DomainInvesting.com. Jedynie 30 proc. inwestorów uważa, że lepszą inwestycją są końcówki nTLD.

sondaz

Istnieją argumenty przemawiające za jednym i drugim wyborem. Adresy ccTLD mają swoją trwałą „bazę” w postaci (populacji) kraju, do którego są przypisane. Ich wartość zależy m.in. od potencjału lokalnej gospodarki, w tym gospodarki cyfrowej. Z drugiej strony domeny nTLD to w dużej mierze nazwy generyczne, o odniesieniu niepodlegającym ograniczeniom geograficznym. Mogą więc mieć zastosowanie w dowolnym kraju na świecie, w którym język angielski nie jest postrzegany jak „chińszczyzna” (końcówki nTLD są w dużej mierze anglojęzyczne). Problem w tym, że na tym rynku istnieje duża konkurencja i do końca nie wiadomo, która końcówka rozwinie skrzydła, a która niebawem odejdzie w niepamięć.

Na razie domainerzy preferują adresy ccTLD. Jeśli jednak nowe domeny na dobre zyskają rozpoznawalność, te proporcje mogą przechylić się na korzyść końcówek nTLD. A wówczas ci, którzy zarejestrowali je odpowiednio wcześnie, mogą liczyć na spore zyski ze sprzedaży. Obecnie najwyższą ujawnioną transakcją z segmentu nTLD jest sprzedaż Vacation.rentals za 500 300 dolarów. Całkiem niebagatelna suma, jak na non-.com-owe rozszerzenie.

Tagi: , ,

Tutaj możesz komentować