Rumuński rynek zwyżkuje? Najdroższa tegoroczna ccTLD to nazwa z końcówką .ro
Adres Casino.ro trafił na czołówkę rankingu ccTLD. To najdrożej sprzedana w tym roku domena z końcówką krajową. Nabywca zapłacił za nią 220 tys. euro.
Adres Casino.ro trafił na czołówkę rankingu ccTLD. To najdrożej sprzedana w tym roku domena z końcówką krajową. Nabywca zapłacił za nią 220 tys. euro.
Kalifornijska spółka technologiczna View odkupiła domenę View.com za nieujawnioną kwotę. W zeszłym roku firma uzyskała od inwestorów 200 milionów dolarów, a w ciągu dekady – ponad trzykrotnie więcej.
Domena 6666666.com została sprzedana za 71 tys. dolarów na aukcji w GoDaddy. Cena adresu „dobiła” niemal do 100 tys. USD, ale po usunięciu trzech użytkowników najwyższa stawka spadła o kilkadziesiąt tysięcy dolarów.
Najdrożej sprzedaną domeną sierpnia była Christian.com. Adres zmienił abonenta za 600 tys. dolarów. Najwyższa stawka zapłacona za nazwę na rynku polskim wyniosła blisko 20 tys. zł.
Lipiec okazał się najbardziej udanym miesiącem na rynku domen w tym roku. Przyniósł transakcję o wartości 3,5 miliona dolarów i najwyższą w 2018 r. sprzedaż w domenie .pl.
Na rynku domen doszło do kolejnej w tym roku kilkumilionowej sprzedaży. Abonenta zmieniła domena California.com. Zgodnie z komunikatem prasowym cena sytuuje się „pośrodku przedziału siedmiocyfrowego”.
To dość nietypowa sytuacja. Domena Christian.com została sprzedana za 600 tys. dolarów – po raz drugi. Dziewięć lat temu ten sam adres zmienił właściciela za identyczną kwotę.
Czerwiec przyniósł słabe wyniki na wtórnym rynku domen. W ciągu całego miesiąca ujawniono jedynie dwie transakcje sześciocyfrowe. Najwyższa kwota zapłacona za nazwę wyniosła 300 tys. dolarów.
Adres ICE.com zmienił właściciela za 3,5 miliona dolarów. To druga oficjalnie potwierdzona siedmiocyfrowa sprzedaż w tym roku. Brokerzy są zadowoleni z relatywnie niskiej ceny zapłaconej za nazwę.
Wpadki z nieprzedłużeniem domeny zdarzają się zwykle firmom, rzadziej inwestorom. Tym bardziej wpadka tego formatu to prawdziwy ewenement. Domainer zapomniał o przedłużeniu... trzyliterówki w domenie .com.