Rynek domen

Biznes zaczyna się od domeny.

Chiny „rządzą” na rynku domen. Raport Guta.com

Chiny „rządzą” na rynku domen. Raport Guta.com

Chińska firma brokerska Guta.com działająca na międzynarodowym rynku przygotowała raport na temat sprzedaży domen premium. W segmencie LL.com aż 85,4 proc. nabywców pochodzi z Państwa Środka.

Raport przygotowany przez Guta.com jeszcze wyraźniej ilustruje to, co wiemy właściwie od kilku lat: Chiny są motorem napędowym domenowej gospodarki. Większość transakcji realizowanych w segmencie premium odbywa się z udziałem kapitału z Państwa Środka. Opracowanie skupione jest na sprzedażach w następujących kategoriach:

  • nazwy N–NNNN,
  • nazwy 1–3-literowe,
  • dwuliterówki i jednowyrazowe nazwy anglojęzyczne w domenie .com.
    W przypadku domen LLL.com raport obejmuje jedynie sprzedaże, w których przynajmniej jeden z kontrahentów jest podmiotem z Chin. Jako swoje źródła autorzy dokumentu podają „różnorodne źródła, głównie platformy aukcyjne i inne publicznie dostępne źródła danych”.

W segmencie dwuliterówek w rozszerzeniu .com twórcy dokumentu naliczyli 48 sprzedaży w 2018 r. W przypadku 16 z nich nabywcami byli użytkownicy końcowi. Przewaga Chińczyków po stronie kupujących jest ogromna. Ich odsetek w tej grupie wyniósł 85,4 proc. 19 domen LL.com trafiło na rynek chiński od zagranicznych abonentów, z czego 12 – od Amerykanów. Zaskakujący jest zauważalny udział Szwecji w tych transakcjach. To jedyny kraj poza USA i Chinami, który nie został przypisany do kategorii „inne” w zestawieniu dotyczącym miejsca pochodzenia nabywcy.

Zaskakujące, że wśród transakcji D2C w tej „prestiżowej” kategorii aż 11 z 16 klientów końcowych stanowią firmy z branży crypto/blockchain. Sugerowałoby to, że spadki kursów Bitcoina nie wpłynęły w istotny sposób na spowolnienie w szeroko pojętym obszarze cyfrowych aktywów.

W kolejnej kategorii, domen LLL.com, raport uwzględnia tylko transakcje przeprowadzone na rynku chińskim, w sumie: 102. W tym przypadku podane zostały jednak ceny zapłacone za adresy. Są to z reguły stawki pięciocyfrowe. Cztery najwyższe to kwoty powyżej 100 tys. dolarów.

Kolejna kategoria jest mniej liczna. W segmencie NN.com i NNN.com doszło w sumie do 34 sprzedaży. W 20 przypadkach nabywcami byli klienci końcowi z Chin, pochodzenie pozostałych 14 nie zostało ustalone. Znacznie liczniejsza jest kolejna kategoria: NNNN.com, obejmująca 252 transakcje. Co zaskakujące, stawki płacone za tego typu adresy wcale nie są niższe niż ceny nazw NNN. Ranking rozpoczyna sprzedaż 1997.com za 244 700 dolarów. Stawki sześciocyfrowe zapłacono również za dwie kolejne domeny w zestawieniu. Również w tej kategorii przewaga Chińczyków jest ogromna. 200 adresów NNNN.com sprzedano nabywcom z Chin, a tylko 3 klientom z USA. W pozostałych przypadkach pochodzenie kupującego jest nieznane.

W raporcie odnotowano również 16 sprzedaży w kategorii NL/LN.com. W kilku przypadkach pojawiają się stawki – pięć kwot pięciocyfrowych i jedna sześciocyfrowa. Tu również po stronie nabywców zdecydowanie dominują Chińczycy. Dokument wieńczy ranking sprzedażowy keywordów z końcówką .com. To transakcje znane z zachodnich rankingów. Ich łączna liczba wynosi 144, z czego w 54 nabywcami byli klienci końcowi. Brak jednak informacji na temat pochodzenia kontrahentów.

Z raportu wyłania się obraz rynku domen zdominowanego przez kontrahentów z Chin. Mają oni przewagę szczególnie w specyficznych segmentach rynku, obejmujących nazwy asemantyczne. To typ domen, który tylko do pewnego stopnia cieszył się popytem na Zachodzie, ale od początku przyciągał uwagę klientów z Państwa Środka.

Tagi: , , , ,

Tutaj możesz komentować