Rynek domen

Biznes zaczyna się od domeny.


Gigantyczna transakcja: domena .web sprzedana za 135 milionów dolarów!

Gigantyczna transakcja: domena .web sprzedana za 135 milionów dolarów!

Prawa do końcówki .web zostały wylicytowane za niebotyczną kwotę 135 milionów dolarów. Nabywcą jest spółka należąca prawdopodobnie do Verisign, operatora domeny .com.

Rynek domen w ciągu minionych dwóch lat „dorobił się” nowego segmentu spektakularnych transakcji, których wartość przyćmiewa stawki płacone za adresy premium. Chodzi o licytacje nTLD, w których pod młotek idą nowe końcówki. Nabywcy płaca więc za „całe” domeny, a nie za pojedynczą nazwę.

Tego typu transakcje realizowane są na dwa sposoby:
a) niezależna aukcja organizowana w gronie podmiotów konkurujących o daną nTLD, w której kwota zapłacona przez zwycięzcę rozdzielana jest między „przegranych”,
b) aukcja last resort przeprowadzana pod patronatem ICANN, który „zgarnia” kwotę płaconą przez zwycięzcę.

Licytacja domeny .web rozegrała się w tym drugim trybie. Co znamienne, za tym rozwiązaniem opowiedziała się tylko jedna spółka – zwycięska Nu Dot Co. Pozostałych sześciu graczy preferowało wariant aukcji niezależnej od Korporacji Internetowej, ale to rozwiązanie zostało zablokowane przez „veto” jednego podmiotu. Warto zaznaczyć, że o prawa do domeny walczyli tacy giganci, jak Google i Donuts, a także Afilias, Radix, Schlund, Vistaprint i Web.com. W tym kontekście zwycięstwo nikomu nieznanej firmy Nu Dot Co wydaje się zaskakujące.

A właściwie mogłoby się wydawać wyłącznie w teorii, bo przecież nikt w przytomności umysłu nie sądzi, że spółka no name, która „wyłożyła” gigantyczną kwotę 135 milionów dolarów za przywilej obsługi nTLD, jest niezależnym graczem. Według najbardziej rozpowszechnionej teorii za transakcją stoi koncern Verisign, operator domen .com i .net. Komentatorzy sugerują, że firma dokonała swoistego wykupu końcówki .web – tak by nie wpadła ona w ręce konkurencji. Motywacją dla takiej decyzji miałyby być obawy Verisign, że .web jest jedynym rozszerzeniem wśród nTLD, które może stanowić zagrożenie dla dynamiki rozwoju końcówek .com oraz .net – ze względu na swoje niemal nieograniczone zastosowanie, zwięzłość i atrakcyjne brzmienie.

Podejrzenia dotyczące Verisign jako faktycznego nabywcy domeny zdaje się potwierdzać raport finansowy, złożony przez operatora .com do amerykańskiej komisji nadzoru finansowego (SEC). Pojawia się w nim następujący passus:

Subsequent to June 30, 2016, the Company incurred a commitment to pay approximately $130.0 million for the future assignment of contractual rights, which are subject to third-party consent. The payment is expected to occur during the third quarter of 2016.

Zgodność dotyczy nie tylko kwoty, ale również terminu płatności – należność z tytułu wylicytowania końcówki .web ma zostać uregulowana w trzecim kwartale br. Drobna (w tym kontekście) rozbieżność dotycząca 5 milionów dolarów różnicy między kwotą podaną w raporcie, a ceną końcówki może wynikać z faktu wykorzystania spółki zależnej w zakupie TLD: Nu Dot Co prawdopodobnie zachowa niewielką część udziałów w .web-owym biznesie.

Jednym z najciekawszych wątków w tej transakcji jest fakt, że właściwie głównym wygranym aukcji jest ICANN. Dotychczas najdrożej wylicytowaną nTLD była końcówka .shop, za którą zapłacono 45 milionów dolarów. Była to stawka bardzo wysoka, ale stanowiła ona siedmiokrotność przeciętnej kwoty płaconej za nTLD wygrywane w ramach licytacji. W tym kontekście można stwierdzić, że kwota wydana na prawa do .web przebiła cenowy sufit. Jeśli chodzi o zyski ICANN z tytułu aukcji last resort – dotychczas osiągnęły one niebagatelną wartość 105 milionów dolarów. Jednak suma ta pochodzi z obsługi piętnastu licytacji. Tymczasem w przypadku aukcji .web mówimy o czymś w rodzaju „złotego strzału”, który podwoił budżet Korporacji Internetowej z tytułu aukcji nTLD.

Zastanawiający jest nie tylko gigantyczny jednorazowy zarobek ICANN, ale fakt, że Verisign uznał tak drogą inwestycję za opłacalną. Stawki za rejestrację i odnowienie domen oscylują zwykle w granicach od 10 do 50 dolarów. Przyjmując górną granicę, koszt zakupu domeny .web zwróciłby się po 2,7 miliona rejestracji. Taka liczba – przy tak wysokiej cenie – wydaje się jednak znacząco wygórowana, biorąc pod uwagę, że dla tysiąca nTLD dostępnych do rejestracji średnia liczba zarejestrowanych nazw wynosi ok. 21 tys. Jeśli przyjąć dolną granicę cenową, która pomogłaby zwiększyć wolumen rejestracji, czyli 10 dolarów, to zwrot kosztów inwestycji nastąpi po rejestracji 13,5 miliona nazw. To niewiele mniej niż od liczby adresów zarejestrowanych w rozszerzeniu .net (15,6 miliona), które funkcjonujące w sieci od ponad trzydziestu lat. Oczywiście do wpływów należy doliczyć również zyski z odnowień – mimo to, wydaje się, że uzyskanie kilkumilionowego wyniku przez .web, będącą swojego rodzaju domeną bliźniaczą w stosunku do .net, jest kwestią bardzo długiego okresu.  Tym bardziej w warunkach zaostrzającej się konkurencji ze strony innych nTLD.

Czy zatem między ICANN i Verisign doszło do czegoś w rodzaju „ustawki”? Czy Verisign zyskał coś więcej niż tylko przejęcie domeny potencjalnie konkurencyjnej w stosunku do .com i .net? Na razie na te pytania nie znamy odpowiedzi. Niemniej możemy spodziewać się w tej kwestii ciekawych hipotez, bo domainerzy zza Wielkiej Wody z lubością tropią wszelkie branżowe ciekawostki, szczególnie jeśli wiążą się one z „dużą kasą”.

AKTUALIZACJA

Koncern Verisign potwierdził, że jest faktycznym nabywcą domeny .web w oficjalnym komunikacie prasowym. Operator .com twierdzi, że jest „najbardziej doświadczonym i wiarygodnym rejestrem zdolnym zapewnić szeroką dystrybucje końcówki .web”. Szczegóły: http://domainincite.com/20833-verisign-confirms-it-did-fund-135-million-web-bid?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+DomainIncite+%28DomainIncite.com%29

Tagi: , , , , , , ,

Komentarze ( 2 )

Czym możesz się podzielić?

  1. inwestor 2 sierpnia 2016 Odpowiedz

    a dropped kupiuł padake .co.pl za milion (podobno?) i teraz stoi ugorem – sobie nie powiecie że przepłaciliście? 🙂

  2. olo 4 sierpnia 2016 Odpowiedz

    dropper.pl też za kilka setek 🙂

Tutaj możesz komentować