Rynek domen

Biznes zaczyna się od domeny.

Czynności, które powinieneś wykonać, zanim kupisz domenę

Czynności, które powinieneś wykonać, zanim kupisz domenę

Wybór domeny może być poważnym wyzwaniem. Szczególnie gdy wybieramy adres, który ma być jednocześnie marką firmy, lub kupujemy go na rynku wtórnym. Jakie środki ostrożności powziąć, zanim podejmiemy ostateczną decyzję w tej kwestii?

W oczach wielu internautów domeny uchodzą za „tani towar”. W końcu nazwę można zarejestrować za raptem kilkanaście złotych lub nawet „za darmo”. Tak na sprawę patrzy również wielu właścicieli firm, którzy zdecydowali się na stworzenie własnej strony internetowej.

Zupełnie inne podejście do sprawy mają przedsiębiorcy świadomi znaczenia brandu i znający tajniki oraz pułapki cyfrowego marketingu. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, że adres www to fundament przedsięwzięcia. Bo to na nazwie połączonej z końcówką buduje się internetowy projekt, wizerunek marki i zaufanie klientów. W efekcie wybór optymalnej domeny, dopasowanej do biznesu, dobrze brzmiącej, wpadającej w oko i łatwej do zapamiętania sam w sobie staje się przedsięwzięciem – niekiedy kosztownym, bo wymagającym wydania wysokiej kwoty na rynku wtórnym.

Do takiej sytuacji może dojść, gdy okaże się, że upatrzona nazwa jest zajęta, ale dostępna do zakupu. Można wówczas próbować zmodyfikować pomysł na nazwę, w celu znalezienia wciąż niezarejestrowanego jej wariantu, lub poszukać tej nazwy w innym rozszerzeniu. Bywa jednak, że zależy nam na konkretnym wyrazie lub frazie w połączeniu z konkretną końcówką. Wówczas pozostaje wysupłać odpowiednią ilość gotówki – ale wcześniej należy podjąć odpowiednie środki ostrożności, by nie okazało się, że pieniądze zostały wyrzucone w błoto.

1. Skonsultuj wybór nazwy

Choć w twoim subiektywnym odczuciu adres może być wyborem idealnym,  to jednak pamiętaj, że ma on się podobać nie tylko tobie, ale przede wszystkim „przemawiać” do grupy potencjalnych odbiorców – klientów lub czytelników twojego serwisu. Dlatego przed zakupem domeny zapytaj kilka osób, co sądzą na jej temat: czy dany adres wydaje im się atrakcyjny i zachęca do wejścia na stronę. Najlepiej, by byli to rozmówcy spoza branży domen lub nawet e-biznesu. Dzięki temu będą mogli ocenić estetyczną jakość adresu z większego dystansu, kierując się intuicją i własnymi odczuciami, a nie „naleciałością” fachowej wiedzy. Taka ocena może być bardziej reprezentatywna dla upodobań twoich potencjalnych odbiorców.

2. Przeprowadź research na temat nazwy

a) Przed decyzją dotyczącą zakupu nazwy z daną końcówką warto sprawdzić popularność samej nazwy. Można to zrobić przez zwykłe wyszukiwanie w Google, ale również za pomocą narzędzia Google Adwords Keyword Tool – w trybie „exact”, jeśli wyszukujesz nazwę wielowyrazową. Takie proste badanie pozwoli ocenić, czy dana nazwa nie jest zbyt niszowa.

b) Ponadto standardowy research w Google’owej wyszukiwarce pozwoli stwierdzić, czy z danej lub podobnej nazwy nie korzystają inne, potencjalnie konkurencyjne firmy lub nie jest ona powiązana z innymi projektami. W takiej sytuacji lepiej zdecydować się na inny adres, ponieważ dana nazwa może już kojarzyć się odbiorcom z cudzym produktem czy usługą lub zupełnie odmienną inicjatywą.

c) Dodatkowym ryzykiem związanym z zakupem nazwy używanej w innym rozszerzeniu lub nazwy bardzo podobnej do tej używanej przez inny podmiot jest bycie oskarżonym o cybersquatting, a nawet utrata domeny. Zbadaj więc zawczasu, czy kupując adres, a następnie tworząc pod nim serwis, nie naruszysz czyjejś własności intelektualnej.

d) Last but not least, sprawdź historię domeny w archiwum internetowym i wyszukiwarce backlinków. Ustal, jakiego typu treści były pod nią zamieszczane i jakie strony do niej linkują. Nie warto wydawać pieniędzy na domenę ze „złą historią”.

3. Upewnij się, że nie przepłacasz

To trudne zadanie, szczególnie dla osób spoza branży domenowej, które nie mają orientacji w stawkach płaconych za adresy i nie potrafią trafnie ocenić wartości nazwy i końcówki. W tym przypadku rozwiązań jest kilka. Pierwszym z nich jest konsultacja z ekspertem. Innymi słowy: można zamówić ewaluację domeny u osoby znającej realia branży. Nie będzie to oczywiście wycena wiążąca, bo znana zasada domainingu mówi, że domena jest warta tyle, ile klient jest gotów za nią zapłacić. Chodzi jedynie o wyznaczenie orientacyjnej wartości adresu. Próbę takiej wyceny można  podjąć również na własną rękę – porównując stawki płacone za podobne nazwy w rankingach sprzedaży z ubiegłych lat (dostępne m.in. w bazie serwisu CenyDomen.pl lub, w przypadku zagranicznych adresów, DNJournal.com). Jednak brak fachowej wiedzy na temat domainingu często utrudnia taką operacje i może prowadzić potencjalnego nabywcę do mylnych wniosków. W takim przypadku nie należy zbytnio ufać samodzielnej wycenie, warto natomiast powalczyć o niższą stawkę, prowadząc negocjacje ze sprzedającym. Jej wynik zależy zarówno od twoich zdolności perswazyjnych, jak i „elastyczności” aktualnego abonenta domeny.

Tagi: , , ,

Komentarz ( 1 )

Czym możesz się podzielić?

  1. Adolf 6 lutego 2018 Odpowiedz

    Upewnij sie, że nie przeplacasz.
    I zaczynamy ponownie watek, dzieki któremu 70-90% sprzedazy jest nieujawnianych.

    Niektórzy składają mi swoje oferty na dobre domeny po 10/30/50/100 PLN i pisza o dobrym zarobku dla mnie, a Wy im radzicie oferowac jeszcze mniej??
    Hehe, ciemnogrod, to ja juz infornacji o moich sprzedazach Wam nie ujawnie nigdy i to samo poradze innym domainerom. Bazujcie na poprzednich latach, bo teraz jak nie aukcje i Sedo to nic sie nie dowiecie.
    A ja jeszcze dzisiaj podniose ceny moich domen.

    Pozdrawiam

Tutaj możesz komentować