Rynek domen

Biznes zaczyna się od domeny.


Znowu spadki. W czwartym kwartale 2016 r. ubyło 3915 adresów .pl [Raport NASK]

Znowu spadki. W czwartym kwartale 2016 r. ubyło 3915 adresów .pl [Raport NASK]

Podczas gdy rynek wtórny domeny .pl przeżywa ożywienie, rynek pierwotny… zwija się i kurczy. To już drugi kwartał z rzędu, który kończy się spadkiem liczby nazw utrzymywanych w domenie .pl.

NASK opublikował raport za czwarty kwartał 2016 r. dotyczący wyników domeny .pl. Niestety, sprawdziły się złe przeczucia, które zasiał raport za poprzedni kwartał. Liczba nazw utrzymywanych w domenie .pl spadła z 2 707 080 na koniec września do 2 703 165 na koniec grudnia. W rejestrze ubyło zatem 3915 adresów z końcówką .pl. To już drugi spadkowy kwartał. Wprawdzie na koniec grudnia spadek był niższy niż w relacji Q3 do Q2, ale to dosyć marna pociecha. Liczba domen .pl na koniec września była o 6265 niższa niż na koniec czerwca. Jednak słabo – choć nie spadkowo – wypadł także drugi kwartał ubiegłego roku, kiedy przyrost wyniósł raptem 1145, co już zwiastowało nadchodzące trudności rejestru .pl.

Podobnie jak w poprzednich raportach, szefostwo NASK próbuje zatuszować kiepskie wyniki domeny .pl chwytami retorycznymi: a to pisząc o „stabilizacji”, a to powołując się na wysoki przyrost roczny (argument zresztą już nieaktualny), a to rzucając chwytliwe wyliczenie, zgodnie z którym „w 2016 roku średnio co 30 sekund pojawiała się nowa nazwa w domenie .pl”. Takie slogany jak ten ostatni brzmią atrakcyjnie dla mediów, które – „przedrukowując” wieści naprędce – rozpowszechniają mylący obraz kondycji polskiej domeny krajowej. Tak zrobił np. Business Insider, zamieszczając parafrazę – zresztą błędną – efektownego zdania otwierającego z raportu NASK w nagłówku swojego newsa.

NASK próbuje zatuszować kiepskie wyniki domeny .pl chwytami retorycznymi: a to pisząc o „stabilizacji”, a to powołując się na wysoki przyrost roczny (argument zresztą już nieaktualny), a to rzucając chwytliwe wyliczenie, zgodnie z którym „w 2016 roku średnio co 30 sekund pojawiała się nowa nazwa w domenie .pl”.

Niestety, kondycja końcówki .pl jest od wielu lat bardzo przeciętna, by nie powiedzieć słaba. W niemal czterdziestomilionowym kraju, aspirującym do bycia liderem regionu, zarejestrowanych jest raptem 2,7 miliona nazw w rozszerzeniu krajowym. Dla porównania, w dwukrotnie ludniejszych Niemczech adresów z tamtejszą końcówką krajową jest sześciokrotnie więcej. Co gorsza, rozwiązanie tego problemu jest proste, ale NASK uporczywie odmawia jego wdrożenia: chodzi o zmniejszenie hurtowej ceny przedłużeń nazw .pl, wynoszącej obecnie 40 zł. Klient końcowy, czyli abonent, musi do tej kwoty doliczyć marżę pośrednika, czyli rejestratora. Nierzadko przychodzi więc do płacenia 100 zł – w przypadku najlepiej wypromowanych rejestratorów obsługujących największą liczbę abonentów – rocznego abonamentu. To stawka nie do udźwignięcia dla wielu Polaków, w szczególności abonentów indywidualnych, którym własna domena – lub pakiet domen – mogłaby pomóc w „rozkręceniu” działalności biznesowej lub pozabiznesowej.

Warto też zwrócić uwagę na dane przywołane we wstępie do najnowszego raportu NASK przez dyrektora tej instytucji, Wojciecha Kamienickiego. Chodzi o proporcje domen .pl w stosunku do pozostałych zarejestrowanych w Polsce adresów, głównie z końcówkami generycznymi w rodzaju .com czy .net. Proporcje owe wynoszą 73 proc. do 27 proc. na korzyść rozszerzenia .pl, podczas gdy w innych dużych krajach europejskich, takich jak Niemcy, Francja czy Włochy, nie przekraczają 65 proc. To wspaniale, tylko że w wymienionych krajach liczba domen ccTLD jest wyższa niż u nas, a – jak wynika z przywołanych danych – ich mieszkańcy dodatkowo rejestrują również więcej adresów w innych rozszerzeniach. W Polsce też rejestrują – tyle że znacznie mniej. Innymi słowy, nie dość, że rejestrujemy mało adresów .pl, to dodatkowo rejestrujemy mało adresów z innymi końcówkami – trudno zatem przywoływać powyższe dane jako argument na rzecz dobrej kondycji polskiego rynku domen bądź „domenowego patriotyzmu”.

Poza spadkiem liczby nazw .pl doszło również do spadku odsetka odnowień. Na koniec grudnia wyniósł on 62,42 proc. – o 0,04 proc. mniej niż na koniec września. To właśnie pięta Achillesowa polskiego rynku i potwierdzenie tezy, że za słaby wzrost domeny .pl w dużej mierze odpowiada polityka cenowa NASK.

NASKodnowienia

NASK chwali się również tym, że rejestr .pl plasuje się na szóstym miejscu w rankingu europejskich rejestrów ccTLD. To świetnie, tylko że kraje, które przeganiamy – z wyjątkiem Hiszpanii – mają niewiele mniejszą liczbę adresów ccTLD przy znacznie mniejszej liczbie ludności.

NASKrankingrejestrow

Miniony kwartał nie przynosi istotnych zmian pod względem udziału rejestratorów w obsłudze nazw. Na czołówce utrzymuje się home.pl z dużą przewagą nad nazwa.pl, kolejne miejsca zajmują firmy Consulting Service, OVH i Aftermarket.pl (Michau Enterprises).

udzialpartnerowwOBSLUDZE

W rankingu nowych rejestracji nieznaczny wzrost odnotował Aftermarket.pl, który znajduje się „oczko” wyżej niż Consulting Service (również „zwyżkuje”), oraz OVH.

udzialpartnerowwNOWYCHREJESTRACJACH

Firmie Aftermarket.pl przybyło również abonentów w stosunku do poprzedniego kwartału. Wzrost pod  tym względem odnotowały również Consulting Service i OVH.

udzialpartnerowwOBSLUDZENOWYCHABONENTOW

Tagi: ,

Komentarze ( 3 )

Czym możesz się podzielić?

  1. TylkoNatychmiastowaObniżkaCenOdnowień!!! 2 marca 2017 Odpowiedz

    A zobaczycie,że bedzie jeszcze gorzej.Jak rozmawiam z ludzmi,którzy parają się tym makabrycznie wyczerpującym i ryzykownym zajęciem to dosłownie NIKT !!! z nich nawet nie myśli o tym,aby dokupić domen na pierwotnym,a tym bardziej nawet nie zamierza zwiększać udziału domen przy tych cenach odnowień w swoich już i tak okrojonych o kilkadziesiąt procent portfelach a bardziej portfelikach domenowych i jeżeli nic nie zmieni się w najbliższych dniach,czy tygodniach i nie pójdzie jasne i konkretnet działanie w obniżeniu cen przedłużen na pierwotnym to dalej systematycznie będą pomniejszac i bez najmniejszego nawet zastanawiania pozbywać się swoich domen zostawiając tylko sam czubek domenowej extraligi.To że Niemcy mają w porównaniu z nami 6 krotnie wiecej domen to mnie kompletnie nie dziwi bo nie dość,że mają dwukrotnie tańsze przedłużenia cen swojej krajowej końcówki niż my tu w Polsce to jeszcze ich mieszkańcy zarabiają często gęsto kilkakrotnie nawet wiecej niz wiekszosc naszych rodaków.Także niech NASK robi tak dalej,a dobije rynek na amen.Bo ile mozna walić ludzi bezlitosnie po kieszeni ,rok czy dwa mozna było ostatecznie jakość wytrzymać,ale na obnizkę domen rynek domen czeka już prawie 10 !!! lat.Przecież to każdego nie wiadomo jak zdrowego i odpornego w końcu zabije.Ludzie już po prostu mają dosyć i nie będą dawali się dłużej wykorzystywać.Skończyło się !!!

  2. Sirk 6 marca 2017 Odpowiedz

    Brak promocji rozszerzenia .pl, wysoka marża za odnowienia. No cóż, no cóż … Czemu coś co działa gdzie indziej ( patrz np. rozszerzenia .nl ) i skopiować pewne działania to my usilnie w kierunku stagnacji. Ciekawi mnie to czy leśne dziadki nie chciałyby wrócić do czasów Nasku i 200 zł za odnowienie .

  3. Mariusz 7 marca 2017 Odpowiedz

    W tym biznesie jak w każdym innym liczą się tylko „grube ryby” Samotne wilczki które kiedyś fartem wykupiły ciekawą domenę dawno już ją sprzedały. Ci którzy wierzą że posiadają złotą nazwę wykazują się ogromną naiwnością. Boleśnie przekonują się o tym kiedy minie rok. Problem ze sprzedażą domen polega również na nieznajomości tematu przez dyrektorów, prezesów, osób decyzyjnych dużych firm. Nie wiedzą ile mogą zaoszczędzić na reklamie.

Tutaj możesz komentować