Rynek domen

Biznes zaczyna się od domeny.


Google wywinduje w rankingach strony HTTPS

Google wywinduje w rankingach strony HTTPS

Google będzie promował w wynikach wyszukiwania strony korzystające z protokołu HTTPS. Firmy sprzedające certyfikaty SSL w najbliższych latach mogą liczyć na żniwa. Zapłacą właściciele serwisów.

HTTPS to szyfrowana za pomocą protokołu SSL wersja protokołu HTTP służącego do przesyłania żądań udostępnienia dokumentów www. Umożliwia ona realizowanie bezpiecznych połączeń np. w celu realizacji transakcji finansowych.

Kilka dni temu na oficjalnym blogu Google GoogleWebmasterCentral.blogspot.com pojawiła się informacja o wdrażanej przez firmę zmianie do algorytmu wyszukiwania. Tym razem nie chodzi jednak o wycinanie minisite’ów lub innych stron z lichym contentem, ale promocję witryn stosujących zabezpieczenie HTTPS – i, w rezultacie, stopniową degradację stron w wersji HTTP. Koncern z Mountain View deklaruje, że bezpieczeństwo jest głównym priorytetem jego usług. Dlatego gigant postanowił „zawalczyć” o wzmocnienie standardów internetowych pod tym kątem. I zapewne odniesie na tym polu sukces: quasimonopolistyczna pozycja Google na rynku wyszukiwarek daje tej firmie gigantyczną siłę nacisku w postaci możliwości manipulowania pozycjami w wynikach wyszukiwania.

Jak na razie firma zamierza jedynie „zasygnalizować”, że strony stosujące bezpieczne połączenia będą mogły liczyć na lepsze traktowanie w SERP. Certyfikaty SSL nie będą miały takiego znaczenia jak jakość contentu, ale w przyszłości ta sytuacja ma się zmienić. Firma na razie nie podaje konkretów, zapowiada jedynie, że będzie zachęcać właścicieli serwisów do „przeprowadzki” z protokołów HTTP do wersji HTTPS, a jej głównym narzędziem oddziaływania w tym zakresie mają być rankingi SERP.

W najbliższych tygodniach Google opublikuje listę „dobrych praktyk”, które ułatwią przyjęcie zalecanych rozwiązań i pozwolą uniknąć popularnych błędów. Obecnie wyszukiwarka zaleca m.in. odpowiedni wybór typu certyfikatu (pojedynczy, wielodomenowy, wildcard), korzystanie z certyfikatów z kluczem 2048-bitowym czy unikanie metatagów noindex.

Zmiany wdrażane przez Google oznaczają zwiększenie obrotów dla firm sprzedających certyfikaty SSL, czyli m.in. wielu rejestratorów domen, którzy podobne produkty mają często w kompleksowej ofercie razem z adresami www i hostingiem. Niestety troska Google o bezpieczeństwo w sieci nie przysporzy wyraźnych korzyści internautom, a z pewnością będzie wiązała się z większymi wydatkami dla właścicieli serwisów. Certyfikaty SSL kosztują zwykle więcej niż przedłużenie domeny, niewspominając o rejestracji, a w dodatku mogą one spowalniać ładowanie stron. Większość witryn internetowych to serwisy oparte na dokumentach tekstowych i prostej grafice, nieposiadające skomplikowanego interfejsu. Nie wymagają one dodatkowych zabezpieczeń, ponieważ korzystanie z nich nie wiąże się praktycznie z żadnym ryzykiem dla użytkowników. Ale być może innowacja Google ma w mniejszym stopniu uzasadnienie merytoryczne, a w większym finansowe.

Tagi: , , ,

Komentarze ( 3 )

Czym możesz się podzielić?

  1. seolution 19 sierpnia 2014 Odpowiedz

    Tym sposobem skończy się ukrywanie danych w whois;)

  2. Vixu 19 sierpnia 2014 Odpowiedz

    Sądzę, że jest to związane z promowaniem przez Google’a protokoły SPDY. Czyżby NSA miało zaszytego w nim backdoor’a? :>

    • Przemysław Ćwik Przemysław Ćwik 19 sierpnia 2014 Odpowiedz

      No właśnie też w „ideały” bezpiecznego internetu coś nie mogę uwierzyć, a kasa to w sumie odrobinę za mały motywator. NSA to pewnie dobry trop.