Rynek domen

Biznes zaczyna się od domeny.

„Kolorowe” TLD w portfolio Afilias

„Kolorowe” TLD w portfolio Afilias

Afilias, jeden z największych uczestników programu nowych domen, został jedynym kandydatem do obsługi domeny .green. Jeśli aplikacja zostanie rozpatrzona pozytywnie, spółka wzbogaci swoje portfolio o kolejną „kolorową” domenę.

Poza końcówką .green Afilias stara się również o domeny .red, .pink, .blue oraz .black, do których obsługi jest jedynym kandydatem. Inaczej było w przypadku domeny .green. Jako pierwsza o prawa do niej zabiegała m.in. utworzona w 2007 r. organizacja DotGreen, która w ciągu swej kilkuletniej działalności „urosła” do rozmiarów ruchu społecznego. Jednak względy komercyjne przeważyły i ICANN pozostał głuchy na argumenty ideowe, którymi posługiwała się „zielona” społeczność.

Po kapitulacji DotGreen o „ekodomenę” wciąż starali się trzej kandydaci: TLDH, Rightside i Afilias. Pierwszy z nich wycofał się w lutym, niedługo później rezygnację ze starań ogłosiła druga z firm, będąca własnością koncernu Demand Media – a to oznacza zwycięstwo ostatniego z rejestrów.

„Kolorowe” domeny, które najprawdopodobniej trafią do portfela Afilias, tworzą ciekawy komplet. Choć w pierwszym momencie budzą one skojarzenia z malarską paletą, to jednak końcówki te mogą mieć bardziej określone zastosowanie biznesowe. Rozszerzeniem .red będą zapewne zainteresowani zwolennicy idei lewicowych, .pink prawdopodobnie spodoba się branży erotycznej, .black ma oczywiste konotacje rasowe, a więc ma szansę trafić do bardzo licznej społeczności, a .blue – podobnie jak .pink, odnosi się do treści seksualnych.

Najwartościowsza w całym kolorowym zestawie wydaje się jednak domena .green, jednoznacznie kojarząca się z ekologią, która jest dziedziną o rosnącym potencjale rynkowym. Innym adresatem „zielonej” końcówki może być rozwijająca się branża… marihuanowa, która powoli wychodzi z podziemia wskutek rewolucyjnych zmian w prawodawstwie zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie.

Tagi: , , , , , , , , ,

Tutaj możesz komentować